Piłkarz GROZI władzom ligi włoskiej z powodu KORONAWIRUSA! Na szali stawia swoje życie

2020-04-08 19:28 MD
Oliver Kragl
Autor: Instagram / ollikragl Oliver Kragl

Sytuacji z wybuchem pandemii koronawirusa nie był w stanie przewidzieć nikt, zwłaszcza władze rozgrywek piłkarskich. Co za tym idzie, z dnia na dzień pojawił się problem z dokończeniem sezonu 2019/2020 i podjęciem decyzji o jego dalszych losach. Głosy o tym, że kampania może zostać po prostu anulowana, spotykają się z wielkim oburzeniem wśród niektórych piłkarzy. Kolejny jaskrawy przykład takiego stanu rzeczy płynie z włoskiej Serie B.

Do grona drużyn najmocniej pokrzywdzonych przez pandemię koronawirusa bez wątpienia należy Benevento Calcio. "Czarownice" zaliczały pod wodzą trenera Filippo Inzaghiego fantastycznie rozgrywki i zmierzały do całkowitego rozbicia Serie B, a co za tym idzie niezwykle pewnego awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. W momencie przerwania zmagań klub z południa Włoch miał aż 22 punkty przewagi nad strefą, która nie gwarantuje pewnego awansu!

Reprezentant Polski jest już zdrowy. Bartosz Bereszyński wygrał z koronawirusem!

Nic więc dziwnego, że gdy ktoś mówi o ewentualności anulowania sezonu 2019/2020 i uznania go po prostu za taki, który w ogóle się nie odbył, to w Benevento panuje złość pomieszana z żalem. Teraz o krok dalej podążył piłkarz tego klubu, Oliver Kragl. Niemiec, który prywatnie żyje w związku z prześliczną Alessią Macari, postanowił położyć na szali... całe swoje życie zawodowe! Zagroził, że jeśli jego ekipie awans zostanie odebrany, to zakończy karierę... A ma raptem 29 lat.

W rozmowie z "Il Sannio" piłkarz grzmiał: - Wraz z tą drużyną napisaliśmy historię i dokonaliśmy czegoś dewastacyjnego. Nikt nie może nam tego odebrać, nawet jeżeli wciąż musimy wygrać jeszcze parę meczów. Odebranie nam awansu do Serie A byłoby szaleństwem. Jeżeli do tego dojdzie, będę w stanie zakończyć karierę.

Fanom "Czarownic" pozostaje zachować nadzieję, że do podobnej rzeczy nigdy nie dojdzie - raz, że z awansu do Serie A byłyby nici, a dwa, że Kragl w talii Inzaghiego to ważny zawodnik i jego absencja z pewnością byłaby odczuwalna.

Zobacz także:

Najnowsze