Aleksandar Prijović ARESZTOWANY z żoną! Byłemu legioniście grozi surowa odsiadka

2020-04-04 10:10 JWa
Aleksandar Prijović: - Cieszę się, że Legia znów na mnie zarobi
Autor: TOMASZ RADZIK/SUPER EXPRESS Aleksandar Prijović

Aleksandar Prijović, były piłkarz Legii Warszawa, zachował się bardzo nieodpowiedzialnie w dobie pandemii koronawirusa. Napastnik postanowił spotkać się z żoną i przyjaciółmi w większej grupie. Problem w tym, że zrobił to w trakcie godziny policyjnej w Serbii. Wszyscy zostali aresztowani na miejscu, a wśród możliwych konsekwencji jest nawet odsiadka w więzieniu!

Aleksandar Prijović, który w Legii Warszawa grał w latach 2015-2017, obecnie reprezentuje barwy Al-Ittihad Dschidda z Arabii Saudyjskiej. Tam jednak również przerwano rozgrywki w związku z pandemią koronawirusa i napastnik wrócił do Serbii. Tam ma mnóstwo znajomych, z którymi postanowił odświeżyć kontakt. Termin wybrał jednak na to fatalny. Z żoną spotkał się z grupą około 20 przyjaciół w belgradzkiej kawiarni. Jak podał krajowy portal "Telegraf", interweniowała policja. Wszystko przez to, że w Serbii od godziny 17:00 obowiązuje godzina policyjna i nikt nie może wychodzić z mieszkań bez powodu. Wszyscy miłośnicy kawy zostali aresztowani, ale na tym sankcje się nie skończą.

Kamil Glik pomógł szpitalowi w rodzinnym mieście. TYSIĄC maseczek, lekarze mogą odetchnąć -> SPRAWDŹ!

W ekstremalnym przypadku za naruszenie zasad stanu wyjątkowego grozi nawet więzienie. Prawdopodobnie jednak Aleksandar Prijović i jego żona będą musieli zapłacić olbrzymią grzywnę. Tuż po aresztowaniu złożyli obszerne wyjaśnienia na komisariacie. Co ciekawe, "Prijo" to nie pierwszy piłkarz, który ma problemy po tym, jak w Serbii wprowadzono godzinę policyjną.

Super Raport 03.04 - Goście: Leszek Miller, prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Już wcześniej Luka Jović naruszył zasady dwutygodniowej kwarantanny. Zawodnik Realu Madryt przechadzał się ulicami Belgradu, gdy złapała go policja. Jemu udało się uniknąć odsiadki.

Koronawirus w sporcie. Przeczytaj więcej:

Najnowsze